Przejdź do treści
Zboczona.
Seks

Orgazm kobiecy, jak go osiągnąć i dlaczego to nie egzamin

Orgazm kobiecy najłatwiej osiągnąć wtedy, gdy znasz własne ciało, masz wystarczająco dużo czasu na podniecenie i dostajesz bezpośrednią stymulację łechtaczki. Nie jest testem ani obowiązkiem, tylko reakcją ciała, która przychodzi łatwiej, gdy znika presja.

Redakcja Zboczona7 min czytania
Wieczór przy świecach, notes i dwa kieliszki

Czym właściwie jest orgazm kobiecy

Orgazm to szczyt podniecenia seksualnego, który ciało rozładowuje serią rytmicznych skurczów mięśni dna miednicy, przyspieszonym oddechem i falą przyjemności, a potem rozluźnieniem. U jednych kobiet jest krótki i intensywny, u innych dłuższy, falujący, czasem tak delikatny, że trudno powiedzieć, czy to już było. Wszystkie te warianty są prawdziwe.

Piszemy o tym na początku, bo wiele z nas latami szuka czegoś, co wygląda jak w filmie: krzyk, wygięte plecy, fajerwerki. Tymczasem orgazm kobiecy bywa cichy. Jeśli czujesz narastające napięcie, które w pewnym momencie się rozlewa i zostawia ciepło, bardzo możliwe, że już go znasz. Jeśli nie, to też w porządku. To umiejętność, której ciało się uczy, a nie wrodzony talent, który albo się ma, albo nie.

Łechtaczka, czyli najważniejsza bohaterka

Przez dziesięciolecia mówiono kobietom, że „prawdziwy” orgazm to ten z samej penetracji. To mit, który narobił dużo szkód. Łechtaczka jest narządem stworzonym wyłącznie do przyjemności i to ona u większości kobiet odpowiada za orgazm. Widoczna główka to tylko czubek: pod skórą łechtaczka rozchodzi się w głąb ciała odnogami i opuszkami, które obejmują wejście do pochwy.

To wyjaśnia, dlaczego wiele kobiet nie dochodzi podczas samego stosunku, a dochodzi, gdy dotyka siebie palcami albo używa wibratora. Nic z nimi nie jest nie tak. Po prostu podczas penetracji łechtaczka często dostaje za mało bezpośredniego bodźca. Więcej o tym, jak ją pieścić, piszemy w tekście o orgazmie łechtaczkowym.

Pochwa i punkt G

Część kobiet lubi także głęboki, rozlany orgazm związany z uciskiem przedniej ściany pochwy. To okolica nazywana punktem G. Dla jednych to źródło ogromnej przyjemności, dla innych nic szczególnego. Oba doświadczenia są normalne i nie świadczą o „dojrzałości” seksualnej.

Podniecenie przed orgazmem

Najczęstszy powód, dla którego orgazm nie przychodzi, jest prozaiczny: za mało czasu. Kobiece ciało potrzebuje zwykle dłuższej rozgrzewki niż się wydaje. Krew musi napłynąć do łechtaczki i warg sromowych, pochwa się wydłuża i nawilża, a głowa musi przestać myśleć o praniu i mailach.

Dlatego gra wstępna to nie dodatek, tylko część seksu. Pocałunki, dotyk całego ciała, pieszczoty piersi, rozmowa, masaż, wszystko to buduje napięcie, które potem może się rozładować. Jeśli przechodzicie do sedna po kilku minutach, ciało często po prostu nie nadąża.

  • Zwolnij. Daj sobie przyzwolenie na to, że podniecenie trwa.
  • Rozgrzewaj całe ciało. Szyja, uda, brzuch i plecy to strefy, które bardzo pomagają.
  • Używaj lubrykantu. Nawilżenie to nie miara podniecenia, a poślizg sprawia, że dotyk jest przyjemniejszy.
  • Odsuń cel. Im mniej myślisz o „dojściu”, tym łatwiej ono przychodzi.

Jak osiągnąć orgazm w pojedynkę

Najprostsza droga do poznania własnego orgazmu prowadzi przez masturbację. Nikt nie patrzy, nie ma presji, możesz eksperymentować w swoim tempie. Wiele kobiet, które twierdzą, że „nie potrafią” dojść, nigdy nie miało na to spokojnej, niespiesznej przestrzeni tylko dla siebie. Szerzej opisujemy to w poradniku o masturbacji kobiet.

  1. Zadbaj o warunki. Zamknięte drzwi, ciepło, wyciszony telefon, czas bez pośpiechu.
  2. Zacznij od całego ciała. Pogłaszcz uda, brzuch, piersi. Pozwól sobie poczuć przyjemność, zanim dotkniesz łechtaczki.
  3. Szukaj rytmu. Kółka, ruchy w górę i w dół, delikatny ucisk przez wargi sromowe. Sprawdzaj, co działa.
  4. Nie zmieniaj zbyt szybko. Gdy coś zaczyna działać, trzymaj ten sam ruch i tempo. Wiele kobiet „gubi” orgazm właśnie przez zmianę w ostatniej chwili.
  5. Oddychaj i nie zaciskaj się nadmiernie. Głęboki oddech i lekkie napinanie mięśni dna miednicy pomagają narastającemu napięciu.

Pomocny bywa wibrator, bo daje równomierny, mocny bodziec, którego palce długo nie utrzymają. Nie musi to być nic skomplikowanego. Jeśli zastanawiasz się, od czego zacząć, zacznij od prostego, małego modelu do zewnętrznej stymulacji.

Orgazm z partnerem lub partnerką

Kiedy już wiesz, co działa na ciebie w pojedynkę, łatwiej przenieść to do wspólnego seksu. Klucz to komunikacja. Nikt nie czyta w myślach, nawet bardzo czuły partner. Możesz mówić wprost („wolniej”, „tu”, „mocniej”), możesz pokazać ręką, możesz też położyć jego albo jej dłoń na swojej i poprowadzić.

Co pomaga w praktyce

  • Dotyk łechtaczki podczas stosunku. Twoja ręka, ręka partnera albo mały wibrator. To nie oszustwo, tylko zdrowy rozsądek.
  • Pozycje z kontrolą po twojej stronie. Na jeźdźca możesz sama regulować kąt, tempo i nacisk. Więcej znajdziesz w tekście o pozycjach sprzyjających orgazmowi.
  • Seks oralny. Dla wielu kobiet to najpewniejsza droga, bo łączy ciepło, nawilżenie i precyzyjny bodziec.
  • Kolejność. Twój orgazm nie musi być „na końcu”. Często lepiej, gdy przychodzi przed penetracją albo zamiast niej.

Jeśli rozmowa o potrzebach w łóżku jest dla ciebie trudna, pomogą zasady dobrej rozmowy o fantazjach. Te same zasady działają przy rozmowie o orgazmie: spokojny moment, ciekawość zamiast pretensji, konkret zamiast ogólników.

Co przeszkadza w orgazmie

Orgazm to w dużej mierze sprawa głowy. Ciało może być gotowe, ale jeśli umysł jest gdzie indziej, napięcie się rozpływa. Poniżej najczęstsze blokady i to, co z nimi zrobić.

BlokadaCo się dziejeCo może pomóc
Presja i obserwowanie siebieMyślisz „czy już”, zamiast czućUmowa, że dziś orgazm nie jest celem, skupienie na doznaniach
Wstyd za ciałoUwaga ucieka do wyglądu brzucha czy udPrzyciemnione światło, bielizna, w której czujesz się dobrze
Zmęczenie i stresBrak energii na podniecenieSeks w innej porze dnia, najpierw odpoczynek
Za krótka rozgrzewkaCiało nie nadąża za tempemDłuższa gra wstępna, masaż, lubrykant
Za mało bodźca na łechtaczkęPenetracja nie wystarczaDłoń, wibrator, seks oralny, zmiana pozycji
UdawaniePartner uczy się rzeczy, które nie działająSzczera rozmowa i pokazanie, co lubisz naprawdę

O udawaniu warto powiedzieć osobno. Wiele kobiet robiło to choć raz, żeby skończyć, nie zranić, nie tłumaczyć się. Problem w tym, że udawany orgazm zamyka drogę do prawdziwego, bo partner utrwala sposób, który na ciebie nie działa. Nie musisz się z niczego spowiadać. Wystarczy zacząć od teraz mówić, co lubisz.

Oddech, mięśnie i uważność

Jest kilka prostych rzeczy, które pomagają ciału zbudować napięcie i je rozładować. Nie są sztuczkami, raczej sposobami na to, żeby być bardziej w ciele, a mniej w głowie.

Oddech

Kiedy podniecenie rośnie, wiele kobiet odruchowo wstrzymuje oddech. Na chwilę to nawet wzmacnia doznania, ale na dłużej spina ciało i odcina przyjemność. Spróbuj oddychać głęboko, do brzucha, a gdy czujesz, że zbliżasz się do szczytu, pozwól oddechowi przyspieszyć i stać się głośniejszym. Dźwięk też pomaga, bo rozluźnia gardło, szczękę i całe ciało.

Mięśnie dna miednicy

To te same mięśnie, które kurczą się rytmicznie podczas orgazmu. Świadome, lekkie napinanie i rozluźnianie ich w trakcie pieszczot potrafi wzmocnić doznania i przybliżyć szczyt. Regularne ćwiczenia tych mięśni wiele kobiet opisuje jako sposób na wyraźniejsze odczucia. Pomocne bywają tu kulki gejszy, choć nie są konieczne, wystarczy samo świadome napinanie.

Uważność

Gdy myśli uciekają, wracaj do konkretnego doznania: ciepła dłoni, nacisku, rytmu. Nie walcz z rozproszeniem, tylko łagodnie kieruj uwagę z powrotem do ciała. Niektórym kobietom pomaga fantazja, inne wolą skupić się na tym, co dzieje się tu i teraz. Oba sposoby są w porządku i oba możesz mieszać.

Kiedy orgazm nie przychodzi wcale

Zdarza się, że mimo czasu, spokoju i różnych prób orgazm się nie pojawia. Bywa, że tak jest od zawsze, a bywa, że coś się zmieniło: po porodzie, w czasie przyjmowania niektórych leków, w okresie okołomenopauzalnym, w trudnym czasie w związku. Na libido i reakcje ciała wpływa wiele rzeczy, od hormonów po zmęczenie.

Jeśli brak orgazmu cię martwi, trwa długo albo pojawia się ból podczas seksu, warto porozmawiać z ginekolożką albo seksuolożką. To zupełnie zwyczajne wizyty, a specjalistka pomoże sprawdzić, czy przyczyna jest fizyczna, psychiczna, czy po prostu brakuje informacji i praktyki. Więcej o spadku ochoty piszemy w tekście o niskim libido u kobiet.

Orgazm kobiecy bez presji

Na koniec najważniejsze. Seks bez orgazmu też może być dobry, czuły i bardzo przyjemny. Orgazm kobiecy to piękna część seksualności, ale nie jej jedyny sens. Kiedy przestajesz traktować go jak egzamin do zdania, a zaczynasz jak zaproszenie do zabawy z własnym ciałem, zwykle przychodzi łatwiej. Poznawaj siebie, mów o tym, czego chcesz, i dawaj sobie czas. Twoje ciało ma prawo do przyjemności w swoim tempie.

Pamiętaj też, że twój orgazm może się zmieniać. Inaczej czujesz się w różnych fazach cyklu, inaczej po urlopie, inaczej w nowym związku i po latach w tym samym. To, co działało dziesięć lat temu, dziś może być za mało albo za dużo, i na odwrót. Traktuj swoją seksualność jak coś żywego, co warto co jakiś czas odkrywać od nowa, sama albo razem z osobą, której ufasz. Ciekawość jest tu najlepszą przewodniczką, o wiele lepszą niż porównywanie się z innymi.

Pytania i odpowiedzi

Czy to normalne, że nie mam orgazmu podczas samej penetracji?

Tak, to bardzo częste. U większości kobiet orgazm wymaga bezpośredniej stymulacji łechtaczki, której penetracja często nie zapewnia. Dotyk dłonią, wibrator albo zmiana pozycji podczas stosunku zwykle bardzo pomagają.

Jak długo zwykle trwa dojście do orgazmu?

To bardzo indywidualne i zmienia się z dnia na dzień. Kobiece ciało zwykle potrzebuje dłuższej rozgrzewki, niż się wydaje, dlatego warto nie liczyć minut, tylko dać sobie tyle czasu, ile potrzebujesz.

Czy udawanie orgazmu szkodzi?

Na dłuższą metę tak, bo partner uczy się sposobów, które na ciebie nie działają, a ty oddalasz się od prawdziwej przyjemności. Nie trzeba się z niczego tłumaczyć, wystarczy od teraz mówić i pokazywać, co lubisz.

Kiedy warto pójść do specjalistki?

Gdy brak orgazmu cię martwi i trwa długo, gdy pojawił się po porodzie, zmianie leków albo w okresie okołomenopauzalnym, a zawsze wtedy, gdy seks boli. Ginekolożka albo seksuolożka pomoże ustalić przyczynę.

Więcej tekstów w dziale Seks.

Przejdź do działu

Czytaj dalej